Nowy edytor treści Gutenberg

Gutenberg to nowy edytor treści, który będzie już wkrótce standardowym edytorem treści w CMS WordPress (wersja 5.0). Zdania na jego temat są dosyć mocno podzielone – doskonale widać to chociaż by na stronie wtyczki.

Testowanie Gutenberga

W związku z nadchodzącą zmianą postanowiłam przetestować tę „nową” wtyczkę. Pierwszą rzeczą na jaką chciałam zwrócić uwagę że wtyczka w cale taka nowa nie jest. Pierwszy raz spotkałam się z nią już na wordpress.com w okolicach 2017 roku. Przyznam, że zrobiła na mnie średnie wrażenie. Różniła się też istotnie od wersji jaką zobaczyłam w moim WordPress.

Obecnie Gutenberg nie jest jeszcze częścią WordPress można go zainstalować jak każdy inny plugin -> Instalacja wtyczki

Po aktywacji pluginu edytor wpisów wyglądał u mnie następująco:

Dodawanie nowego wpisu

u was może to wyglądać inaczej – ze względu na zainstalowane przez zemnie wtyczki. Podstawowe komponenty będą jednak takie same.

Zmiany w Edytorze – dodawanie wpisu

Jak widać na załączonym obrazku edytor przypomina białą kartkę papieru. Zaznaczone mamy na niej gdzie wstawić tytuł, oraz gdzie wprowadzić treść. Specjalnie zaznaczonego podziału między tymi polami nie ma – ewidentnie jak dla mnie brakuje choć by delikatnego odcięcia. Wszytko co wprowadzamy jest podzielone na „akapity” lub sekcje jak kto woli.

W wtyczce nie ma na dzień dobry czegoś takiego jak „statyczny pasek narzędzi” (dostępna w opcja Classic – przy edycji). Coś w rodzaju jego pokazuje się powyżej akapitu, w którym aktualnie przebywamy – jest to jednak dość uproszona wersja.

Odbiega w ten sposób dość mocno od tradycyjnego edytora znanego z zwykłych arkuszy.

typy pól dostępnych w Gutenberg

 

Pod wieloma względami nowy edytor treści przypomina bardziej edytor wizualny, w którym wszytko musimy wyklinać. Co dla wielu szczególnie przyzwyczajonych do tradycyjnego edytora może okazać się trochę męczące. Dodatkowo tego typu podział generuje dodatkowy kod (znaczniki udzielające np. akapity) – przy krótkich tekstach specjalnie nie powinno to przeszkadzać, ale przy dłuższych…  szczególnie jeśli pracujemy przeskakując pomiędzy trybami (!!!) może okazać się problematyczne.

 

jak to wygląda

W moim przypadku to rozwiązanie średnio się sprawdza. Nowy edytor bardzo spowolnił moją pracę. Stanowi też dla mnie i moich wpisów pewne zagrożenie – ale o tym później!

Dla osób nieco już zestresowanych istnieje możliwość tworzenia i edycji wpisów w wersji „Classic Editor” – będzie to jednak kolejna dodatkowa wtyczka. Na szczęście obecnie nie trzeba się o to martwić.

Zalety i wady edytora

Edytor Gutenberg na chwilę obecną ma raczej więcej wad niż zalet – mam nadzieję że w przyszłości to się zmieni.

Na duży plus przemawia za nim:

  • kalendarz z założenia więc planowanie postów może być o wiele łatwiejsze
  • edycja tekstu zbliżona do edytora wizualnego
  • ciekawe typy pól – nie dostępne w tradycyjnym edytorze
  • posiada też różne ciekawe formaty wpisów

Jeśli chodzi o wady:

  • brak polskiej wersji językowej
  • nie działają wszystkie wtyczki – w szczególności te starsze
  • mało intuicyjny
  • wejście do edytora tekstowego jest utrudnione
  • przy dużej ilości kategorii robi można się pogubić
  • źle zapisuje niektóre treści np. kody CSS, HTML – edytor pododawał znacznik span
  • za dużo śmieci – edytor dodaje dużo zbędnych znaczników
  • zmiana kolejności elementów przynajmniej u mnie nie do końca poprawnie działa

Jak nie trudno się domyślić należę do tych, którym edytor nie przypadł do gustu.

 

ocena wtyczki na stronie

Moja własna opinia

Jak już wcześniej wspomniałam miałam raczej przez niego same problemy. Z niepokojem czekam, też dnia kiedy „przypadkiem” usunie się komuś fragment z któregoś z nowych znaczników – skutki mogą być dla wpisu różne.

Nie sadze też by początkujący użytkownik WordPress był zadowolony z tego rozszerzenia. Wyszukiwanie w nie do końca intuicyjnych opcjach np. wstawienia obrazka może okazać dość trudne i irytujące. Najłatwiej z pewnością będzie osobą pracującym z edytorami wizualnymi (których osobiście nie lubię). Ciekawi mnie też jak prawdziwe edytory wizualne zareagują na te rozszerzenie?

Prawdopodobnie gdybym nie prowadziła dość specyficznego bloga gdzie prezentuje różne kody, skrypty i rozwiązania głównie z IT może nowy edytor przypadł by mi do gustu. W gruncie rzeczy wszystkie moje problemy wynikały z faktu, że jest za mało elastyczny na moje potrzeby. W związku ze specyfiką mojej pracy zaczyna to stanowić pewne wyzwanie.

Dla mnie osobiście wdrożenie tego edytora będzie końcem pewnej epoki – i prawdopodobnie czasem na zastanowienie się czy dalej chce pisać w tej platformie.

 


 

Jak już wiecie jestem bardzo sceptyczna co do tej wtyczki dlatego byście wyrobili sobie własną opinię odsyłam was do innego bloga, którego Autorka ma trochę inne podejście do tej wtyczki https://webfaces.pl/

Nowy edytor treści Gutenberg
Przewiń na górę
%d bloggers like this: